Dlaczego powinniśmy kupić ubezpieczenie turystyczne

Polski turysta zobligowany do zapłaty 105 tysięcy dolarów za pobyt w meksykańskim szpitalu

ubezpieczenie za granicąPolski turysta, który doznał urazu i trafił do meksykańskiego szpitala, przeżył szok, gdy szpital wystawił mu rachunek za leczenie. Okazało się, że za fachową pomoc musi zapłacić 105 tysięcy dolarów. Stanisław Nowicki – to właśnie ten „szczęśliwiec” – nigdy nie przypuszczał, że może go spotkać coś podobnego. Gdy kupował wycieczkę, nie zdecydował się na dodatkowe ubezpieczenia – podobnie jak wiele innych osób. Powodem były duże koszty samego wyjazdu – po co więc jeszcze dopłacać za ubezpieczenie, które jest jednak kosztowne. Należy pamiętać jednak, że obowiązkowe ubezpieczenie, które musimy zapłacić przy kupowaniu wycieczki, nie zapewni nam pełnej ochrony w razie wypadku. Obejmuje zwykłą wizytę u lekarza, pomoc ambulatoryjną czy nieszczęśliwy wypadek. Nie ma mowy jednak o ubezpieczeniu od kosztów hospitalizacji czy specjalistycznego transportu medycznego do kraju.

Kto pomoże turyście?

Stanisław Nowicki w meksykańskim szpitalu przebywa nadal. Kwota, jaką należy uiścić za jego tygodniową hospitalizację i specjalistyczny transport do Polski opiewa już na ponad 800 tys. złotych. Z każdym dniem ta kwota rośnie. Andrzej Lisowski, Konsul Rzeczpospolitej z Ambasady w Meksyku, wyjaśnia, że najlepszym wyjściem z takiej sytuacji jest sanitarny transport lotniczy do Polski. Ambasada pomaga logistycznie, kontaktuje się ze szpitalem i rodziną. Może zapłacić rachunek, ale pod warunkiem, że jego równowartość zostanie wpłacona na konto MSZ. Konsul skontaktował się nawet w tej sprawie z MZ i NFZ, jednak jak się okazuje, odmówiono wpłaty takiej sumy, tłumacząc się niemożnością wykorzystania środków z budżetu państwa na ten cel. Sytuacja jest patowa, koszty rosną, a przeniesienie do szpitala publicznego jest bardzo ryzykowne z uwagi na panujące tam warunki i brak podstawowej aparatury. Konsul w tej sytuacji jest bezradny.

Sprawę komplikuje to, że Meksyk nie należy do UE ani do EFTA, dlatego też nie jest możliwe korzystanie ze świadczeń na podstawie EKUZ. Dlatego, jeśli decydujemy się na wyjazd do takich krajów, warto zaopatrzyć się w polisę ubezpieczeniową wykupioną u prywatnego ubezpieczyciela, na mocy której, w razie konieczności, pokryte zostaną koszty otrzymanych w danym państwie świadczeń zdrowotnych. Dodatkowo NFZ podkreśla, że nie ma on prawnej możliwości wydania zgodny na transport na koszt państwa, ponieważ pacjent znajduje się w kraju trzeciego świata.

Bezsilna jest też rodzina pana Stanisława, która nie dysponuje astronomiczną kwotą 800 tys. zł. Córka przebywającego w Meksyku pacjenta uważa, że w sprowadzeniu jej ojca do Polski powinno pomóc Ministerstwo Zdrowia.

Polak mądry po szkodzie

Niestety, przypadek pana Stanisława nie jest osamotniony. Wielu polskich turystów wykazuje się dużą niefrasobliwością podczas organizowania wyjazdów turystycznych. Wielu z nich, nie sprawdza co tak naprawdę znajduje się w pakiecie ubezpieczeniowym, jaki wykupują. Najczęściej z pakietów podstawowych wykluczone są koszty leczenia powstałe w wyniku aktywności związanych z uprawianiem sportów. Ponadto, ubezpieczenie podstawowe nie obejmuje kosztów leczenia choroby przewlekłej. To jest szczególnie ważne w przypadku osób starszych, obarczonych na ogół przynajmniej jedną chorobą przewlekłą. Należy również wziąć pod uwagę różnicę w kosztach leczenia, jakie występują między państwami. Ubezpieczenie najtańsze, które pokrywa wydatki do określonej wysokości, może nie wystarczyć na opiekę medyczną świadczoną w niektórych krajach.

Przed wyjazdem w dalekie kraje, należy sprawdzić również sytuację epidemiologiczną w regionie, do którego się udajemy. Dzięki temu, można wykonać odpowiednie szczepienia przed chorobami zakaźnymi, jeśli takie szczepienia są dostępne. Warto również zaopatrzyć się w podstawowe leki (przeciwgorączkowe, przeciwbólowe) i bezwzględnie zadbać o zapas leku, jeśli chorujemy przewlekle.

Ponadto, szczególnie przy wyjazdach indywidualnych, przed podróżą trzeba upewnić się czy nasz telefon ma włączony roaming oraz czy nie będzie problemu z zasięgiem, bo wtedy pozbawiamy się możliwości szybkiego zawiadomienia ubezpieczyciela o zdarzeniu.

Z wyliczeń TUI wynika, że 60 proc. klientów ogranicza się do ubezpieczenia podstawowego, wliczonego w cenę wycieczki. W przypadku tych, którzy korzystają z ofert last minute, aż 80 proc. klientów wybiera to rozwiązanie. Widać, że polscy turyści raczej lekkomyślnie podchodzą do kwestii ubezpieczeń, czego efektem jest sytuacja, która przydarzyła się panu Stanisławowi. Oby tym razem zakończyła się pomyślnie.

 

Dlaczego powinniśmy kupić ubezpieczenie turystyczne
958 głosów, średnia: 5.00 (wynik: 99%)