Wzrost cen ubezpieczenia OC

gdzie tanie OCW zeszłym roku na polisy OC kierowcy wydali rekordowe 11,6 mld zł, czyli około 40% więcej niż w roku 2015. O tyle wzrosły stawki za OC, jednakże okazuje się, że to wcale nie koniec podwyżek, ponieważ ubezpieczyciele odnotowali ogromne straty. Czy rzeczywiście będziemy tak dużo płacić z powodu błędnej polityki cenowej ubezpieczycieli? Przypomnijmy, dlaczego w ogóle od ponad roku OC tak bardzo drożeje. Dzieje się tak gdyż zakłady ubezpieczeń ponoszą z tego tytułu ogromne straty, rosną świadczenia za szkody osobowe i firmy muszą realizować wytyczne w sprawie likwidacji szkód, które sprawiają, że ponoszą wciąż to wyższe koszty operacyjne.

Nierentowny segment OC

Warunki OC reguluje ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, PBUK (Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych)  i UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny). W związku z tym każde towarzystwo ubezpieczeniowe oferuje dokładnie taki sam zakres ubezpieczenia. Brak możliwości konkurencji w tym zakresie spowodował, iż ubezpieczyciele znaleźli inne wyjście na to, jak przyciągnąć do siebie klientów. Otóż konkurowali cenami. Taka polityka doprowadziła z kolei do tego, że stawka ubezpieczeniowa nie miała nic wspólnego z faktycznym ryzykiem dla ubezpieczyciela, co nie tylko ograniczyło zyski, ale bardzo szybko zaczęło przynosić ogromne,  dziś już miliardowe straty. Zakłady ubezpieczeniowe zareagowały niestety zbyt późno i jednocześnie. Brak systematyczności oraz stopniowych działań sprawił, że odczuliśmy dość znaczną różnicę w cenach. Dla klientów, bowiem dobrym rozwiązaniem byłby stopniowy, np. 10% wzrost cen, rozłożony na kilka lat. Sytuacja sprawiła, że na dzień dzisiejszy coraz więcej kierowców decyduje się na sprzedaż lub zezłomowanie swojego pojazdu, gdyż nie przewidzieli w swoim budżecie wydatku niekiedy wyższego nawet o kilka tysięcy złotych niż planowali.

Wzrost sum gwarancyjnych – korzyść dla kierowców

Z punktu widzenia posiadaczy pojazdów, najistotniejsze są wytyczne dotyczące wypłaty świadczeń za szkody osobowe, czyli wzrost sum gwarancyjnych w ubezpieczeniach komunikacyjnych.Wysokość sum gwarancyjnych wynosi na dzień dzisiejszy: w przypadku szkody na osobie 1 mln euro na jednego poszkodowanego i 5 mln euro na jedno zdarzenie drogowe, zaś w przypadku szkody na mieniu 1 mln euro na jedno zdarzenie szkodowe, niezależnie od liczby poszkodowanych. W 2017 r. kwoty te mają ulec zmianie i wynosić odpowiednio 1,22 mln euro za szkody materialne, 6,07 mln euro za szkody na osobach oraz 1,22 mln euro przeznaczone na 1 poszkodowaną osobę.

Wyższe sumy gwarancyjne to przede wszystkim większa odpowiedzialność ubezpieczycieli, a to z kolei idzie z koniecznością osiadania większych rezerw. Jest to zrozumiała i bardzo ważna przyczyna podwyżki cen OC. Kierowcy mają, bowiem prawo oczekiwać, że wypłaty za szkody będą wyższe i w końcu dorównają kwotom wypłacanym w innych państwach Europy Zachodniej.

Czy jakość usług idzie w parze z podwyżkami OC?

Okazuje się, że nadal możemy mieć sporo zastrzeżeń, bo mimo stale rosnących cen obowiązkowego ubezpieczenia, gdy dojdzie do wypadku, dostajemy niewielkie wypłaty, bądź musimy dość długo dochodzić własnych praw.Sytuacje takie często kończą się na drodze sądowej lub przy wsparciu kancelarii odszkodowawczych. Nie jest to dla klientów firm ubezpieczeniowych komfortowa sytuacja i raczej trudno w tym przypadku mówić o satysfakcji z poziomu świadczonych usług.

Wytyczne KNF dotyczące likwidacji szkód, a brak zaufania klientów

W tym kontekście nie powinien dziwić brak zaufania do towarzystw ubezpieczeniowych. Dzieje się tak mimo obowiązujących już od 2 lat wytycznych KNF. Do takiej sytuacji przyczynił się w dużym stopniu wzrost kosztów operacyjnych związanych z likwidacją skody oraz samych wypłat roszczeń z polis komunikacyjnych.

Poniżej najważniejsze wytyczne, do których zakłady ubezpieczeń muszą się stosować w myśl zasady „zastosuj albo wyjaśnij”:

  • Ubezpieczyciel nie powinien stosować amortyzacji części.
  • Ubezpieczyciel musi stosować jednolite standardy kalkulacji w szkodach częściowych i całkowitych z OC.
  • Ubezpieczyciel zobowiązany jest do pomocy poszkodowanemu przy sprzedaży wraku pojazdu w przypadku szkody całkowitej.
  • Ubezpieczyciel powinien zarówno w wariancie serwisowym jak i kosztorysowym stosować jednolite kryteria wyceny.
  • Roszczenia o zwrot kosztów za wynajem auta zastępczego muszą być rozpatrywane indywidualnie, a ubezpieczyciel nie może odmówić zwrotu powołując się wprost na argument, że poszkodowany miał dostęp do komunikacji miejskiej lub nie wykorzystywał auta w działalności gospodarczej.

Ale czy tak jest? Otóż zdecydowana większość kierowców jest sceptyczna. A wszystkie wymienione przyczyny podwyżek powinny odbić się na znacznej poprawie usług i wysokości wypłacanych odszkodowań.

Jakich wysokich podwyżek OC się jeszcze spodziewać?

Pod tym względem nadal jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc w całej Europie.

Jakich zatem podwyżek powinniśmy się jeszcze spodziewać? Kiedy liczyć na ustabilizowanie się rynku i jasną oraz korzystną politykę wypłaty odszkodowań za szkody komunikacyjne?

Otóż zakres świadczeń wynikających z ubezpieczenia OC jest bardzo szeroki, a co za tym idzie niezbędne są środki, by pokryć wszystkie świadczenia. W ostatnim czasie, prócz wypracowanych już praktyk w zakresie zwrotu kosztów za wynajem pojazdu zastępczego czy zwrotu kosztów za naprawę na częściach oryginalnych, pojawiły się również nowe tendencje, które pozwalają na szerszą ochronę poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Chodzi np. o obowiązek zwrotu na rzecz poszkodowanych kosztów leczenia w prywatnych placówkach medycznych, co jeszcze do niedawna nie miało w ogóle miejsca. Generuje to oczywiście coraz to nowe koszty. Jednak jasna i korzystna polityka wypłaty odszkodowań powoli zaczyna się ujawniać Ponadto trudno jest powiedzieć, ile jeszcze wzrosną ceny OC. Na pewno tyle, żebyśmy w pełni cieszyli się usługami na naprawdę wysokim poziomie. Wpływ ma także zwrot kosztów za wynajem samochodu zastępczego.

Wzrost cen ubezpieczenia OC
2599 głosów, średnia: 5.00 (wynik: 99%)